Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek nawet się nie spociła. Pokonanie Cocciaretto zajęło jej nieco ponad godzinę

10 maja 2026, 20:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Świątek nawet się nie spociła. Pokonanie Cocciaretto zajęło jej nieco ponad godzinę
Świątek nawet się nie spociła. Pokonanie Cocciaretto zajęło jej nieco ponad godzinę/PAP/EPA
Iga Świątek nie miała najmniejszych problemów z awansem do czwartej rundy turnieju WTA w Rzymie. Elisabetta Cocciaretto w pojedynku z naszą tenisistką była bez szans. Polka dominowała na korcie niepodzielnie i wręcz zmiotła z kortu rywalkę pokonując ją 6:1, 6:0.

Drugi mecz i druga wygrana Świątek z Cocciaretto

Rozstawiona z numerem trzecim Świątek w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los, a rywalizację w Rzymie zaczęła od zwycięstwa nad Amerykanką Caty McNally 6:1, 6:7 (5-7), 6:3. Natomiast Cocciaretto w drugiej rundzie pokonała rozstawioną z numerem 28. Amerykankę Emmę Navarro 6:3, 6:3.

Nasza tenisistka wcześniej z Włoszką grała tylko raz. Poprzednio była liderka rankingu WTA pokonała ją 6:1, 6:0 w drugiej rundzie turnieju w... Rzymie w zeszłym roku. Dziś uczyniła to ponownie.

Świątek pierwszą partię zakończyła asem

W pierwszej partii Świątek dość szybko przełamała serwis rywalki. Polka grała pewnie i precyzyjnie. Dzięki temu zbudowała przewagę, która pozwoliła jej z dużym spokojem kontrolować wydarzenia na korcie. 24-letnia tenisistka z Raszyna pierwszego seta zakończyła po 30. minutach asem serwisowym.

Zejście z kortu i deszcz nie pomogły rywalce Świątek

Po przegranej partii Cocciaretto skorzystała z tzw. przerwy toaletowej i zeszła do szatni. Po powrocie na kort w jej grze nic się nie zmieniło. Włoszka nadal nie radziła sobie z agresywnymi uderzeniami Świątek z bekhendu. Polka już w pierwszym gemie przełamała podanie rywalki.

Przy stanie 2:0 dla Świątek z powodu opadów deszczu mecz został na moment przerwany. To nie wybiło naszej tenisistki z uderzenia, która ani na moment nie straciła koncentracji. Po wznowieniu gry Polka ponownie przełamała serwis rywalki i powiększyła przewagę (3:0). Ostatecznie po godzinie i sześciu minutach Świątek zamknęła mecz wygrywając drugą partię bez straty gema.

Osaka kolejną rywalką Świątek

Świątek, która turniej w Rzymie wygrała trzy razy - w 2021, 2022 i 2024 roku - w kolejnej rundzie zmierzy się z Naomi Osaką. Ten mecz już w poniedziałek.

W obecnej edycji Świątek jest już jedyną Polką, która pozostała w singlowej rywalizacji. W środę mecze pierwszej rundy przegrały Magdalena Fręch i Magda Linette.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLech Poznań ogłosił kolejny transfer. "Kolejorz" wydał 3 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj