Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek nawet się nie spociła. Pokonanie Cocciaretto zajęło jej nieco ponad godzinę

dzisiaj, 20:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Świątek nawet się nie spociła. Pokonanie Cocciaretto zajęło jej nieco ponad godzinę
Świątek nawet się nie spociła. Pokonanie Cocciaretto zajęło jej nieco ponad godzinę/PAP/EPA
Iga Świątek nie miała najmniejszych problemów z awansem do czwartej rundy turnieju WTA w Rzymie. Elisabetta Cocciaretto w pojedynku z naszą tenisistką była bez szans. Polka dominowała na korcie niepodzielnie i wręcz zmiotła z kortu rywalkę pokonując ją 6:1, 6:0.

Drugi mecz i druga wygrana Świątek z Cocciaretto

Rozstawiona z numerem trzecim Świątek w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los, a rywalizację w Rzymie zaczęła od zwycięstwa nad Amerykanką Caty McNally 6:1, 6:7 (5-7), 6:3. Natomiast Cocciaretto w drugiej rundzie pokonała rozstawioną z numerem 28. Amerykankę Emmę Navarro 6:3, 6:3.

Nasza tenisistka wcześniej z Włoszką grała tylko raz. Poprzednio była liderka rankingu WTA pokonała ją 6:1, 6:0 w drugiej rundzie turnieju w... Rzymie w zeszłym roku. Dziś uczyniła to ponownie.

Świątek pierwszą partię zakończyła asem

W pierwszej partii Świątek dość szybko przełamała serwis rywalki. Polka grała pewnie i precyzyjnie. Dzięki temu zbudowała przewagę, która pozwoliła jej z dużym spokojem kontrolować wydarzenia na korcie. 24-letnia tenisistka z Raszyna pierwszego seta zakończyła po 30. minutach asem serwisowym.

Zejście z kortu i deszcz nie pomogły rywalce Świątek

Po przegranej partii Cocciaretto skorzystała z tzw. przerwy toaletowej i zeszła do szatni. Po powrocie na kort w jej grze nic się nie zmieniło. Włoszka nadal nie radziła sobie z agresywnymi uderzeniami Świątek z bekhendu. Polka już w pierwszym gemie przełamała podanie rywalki.

Przy stanie 2:0 dla Świątek z powodu opadów deszczu mecz został na moment przerwany. To nie wybiło naszej tenisistki z uderzenia, która ani na moment nie straciła koncentracji. Po wznowieniu gry Polka ponownie przełamała serwis rywalki i powiększyła przewagę (3:0). Ostatecznie po godzinie i sześciu minutach Świątek zamknęła mecz wygrywając drugą partię bez straty gema.

Osaka kolejną rywalką Świątek

Świątek, która turniej w Rzymie wygrała trzy razy - w 2021, 2022 i 2024 roku - w kolejnej rundzie zmierzy się z Naomi Osaką. Ten mecz już w poniedziałek.

W obecnej edycji Świątek jest już jedyną Polką, która pozostała w singlowej rywalizacji. W środę mecze pierwszej rundy przegrały Magdalena Fręch i Magda Linette.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj