King ma nadzieję, że zachęci innych do nauki
82-letnia ikona sportu i rzeczniczka równouprawnienia otrzymała tytuł licencjata historii na Uniwersytecie Stanowym Kalifornii w Los Angeles. W trakcie ceremonii przeszła przez scenę w audytorium uczelni w jaskraworóżowych okularach i królewsko-niebieskich tenisówkach. Tego dnia dyplom odebrało około 6000 osób. Nigdy nie jest za późno, bez względu na to, ile masz lat, jakie masz umiejętności. Jeśli tego chcesz, po prostu to zrób - powiedziała później.
Czarna toga King została ozdobiona złotą szarfą, spersonalizowaną przez przyjaciela. Na jednej stronie widniały jej inicjały oraz litery G.O.A.T., oznaczające „największa wszech czasów”. Na drugiej stronie wyhaftowano wielobarwną rakietę tenisową. To znaczy dla mnie o wiele więcej, niż myślałam - powiedziała po ceremonii. Tak się cieszę, że to zrobiłam. Mam nadzieję, że dzięki temu jeszcze niejedna osoba wróci do szkoły - dodała.
King pierwsza w rodzinie ukończyła studia
Dwa lata temu King przed budynkiem uczelni, gdzie stoi jej pomnik z brązu, ogłosiła, że zamierza ukończyć studia. Jest pierwszą osobą w najbliższej rodzinie, która je ukończyła. Bycie studentką-sportowcem nie oznaczało, że miałam stypendium - wyjaśniła zgromadzonym. Podkreśliła, że w 1961 roku kobiety nie miały dostępu do wsparcia finansowego, mimo że jej przyjaciele z kortu Arthur Ashe i Stan Smith mogli na to liczyć.
King zobowiązała się do działania na rzecz równości i integracji dla wszystkich. Nigdy nie zrozumiemy integracji, jeśli sami nie zostaliśmy wykluczeni - przyznała.
Pierwotnie zapisała się na kampus położony pięć mil na wschód od centrum miasta w 1961 roku, tym samym, w którym zdobyła pierwszy ze swoich 20 tytułów Wimbledonu w grze pojedynczej, podwójnej i mieszanej. Wtedy było inaczej - powiedziała studentom. Zwycięstwo w deblu na Wimbledonie jest dziś warte prawie pół miliona dolarów. W 1961 roku, jak sądzę, wygraliśmy bon podarunkowy o wartości 45 dolarów do lokalnego sklepu - uzupełniła.
King wygrała 39 wielkich turniejów
W 1964 roku przerwała naukę, aby zostać numerem 1 w światowym tenisie. W całej karierze triumfowała w 39 wielkich turniejach. W 1973 roku odniosła historyczne zwycięstwo nad Bobbym Riggsem w słynnej "Bitwie płci". King pomogła stworzyć obecny profesjonalny cykl turniejowy dla kobiet, jednocześnie walcząc o zwiększenie puli nagród i szans dla tenisistek.
Pomimo wielu sukcesów na korcie i poza nim, King niepokoiło ją, że nie ma dyplomu uczelni. Zawsze poprawiała każdego, kto w jej biografii pisał, że ukończyła studia. Mówiłam: "Nigdy nie piszcie, że ukończyłam studia, bo jeszcze na to nie zasłużyłam - przypomniała. Pomyślałam, że dzisiaj w końcu można powiedzieć, że ukończyłam studia - dodała z uśmiechem.
W 2020 roku rozgrywki kobiecych reprezentacji Fed Cup przemianowano na Billie Jean King Cup, aby uhonorować jej dokonania. Amerykanka występowała w zwycięskiej ekipie USA w pierwszej edycji drużynowych zmagań w 1963 roku.