Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek zaczęła mecz w czwartek, a skończyła w piątek. Finał turnieju w Rzymie nie dla Polki

15 maja 2026, 00:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Świątek zaczęła mecz w czwartek, a skończyła w piątek. Finał turnieju w Rzymie nie dla Polki
Świątek zaczęła mecz w czwartek, a skończyła w piątek. Finał turnieju w Rzymie nie dla Polki/PAP/EPA
Iga Świątek pierwszy raz w 2026 roku miała szansę awansować do finału turnieju WTA. Na drodze byłej liderki światowego rankingu tenisistek stała Elina Switolina. Polka i Ukrainka na kort w Rzymie wyszły w czwartek tuż po 22.00. Już w piątek po północy jako zwyciężczyni zeszła z niego rywalka naszej tenisistki, która po dwóch godzinach i 15. minutach wygrała 4:6, 6:2, 2:6.

Świątek w Rzymie szła jak burza

Świątek w stolicy Włoch prezentowała wyśmienitą formę. Tylko w pierwszym pojedynku z Catherine McNally miała lekkie kłopoty. W kolejnych meczach nasza tenisistka nie dała żadnych szans swoim rywalkom, a w pojedynkach z Naomi Osaką i Jessicą Pegula otarła się niemal o perfekcję.

Switolina w Rzymie do ćwierćfinału dotarła bez większych problemów. Dopiero w tej fazie turnieju musiała wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. 10. w rankingu WTA Ukrainka zmierzyła się z wiceliderką światowego notowania, Jeleną Rybakiną i niespodziewanie pokonała reprezentantkę Kazachstanu w trzech setach.

Nieudany rewanż Świątek

Mimo porażki Świątek ze Switoliną nadal ma dodatni bilans meczów. Obie tenisistki dotychczas mierzyły się siedem razy. Cztery razy górą była 24-letnia tenisistka z Raszyna.

W tym sezonie Polka już wcześniej spotkała się z Ukrainką w ćwierćfinale turnieju w Indian Wells i lepsza po zaciętym boju była Switolina. Teraz w Rzymie nasza reprezentantka miała okazję do rewanżu, ale znów górą była rywalka.

Switolina przed szansą zrównania się ze Świątek

Tylko pierwszy set półfinałowego pojedynku był wyrównany. Wygrała go Switolina 6:4. Kolejne dwie partie miały jednostronny przebieg. W drugiej dominowała Świątek, pokonując Ukrainkę 6:2. W decydującej odsłonie role się odwróciły. To Polka była tłem dla przeciwniczki, która zamknęła trzeciego seta wynikiem 6:2.

Dzięki temu Switolina awansowała do finału. W nim zmierzy się z Amerykanką Coco Gauff. Ukrainka stanie przed szasną na trzeci triumf w Rzymie. Poprzednio wygrywała tu w 2017 i 2018 roku. Świątek w stolicy Włoch najlepsza była w 2021, 2022 i 2024 roku.

Pierwszy w tym sezonie półfinał Świątek

Świątek w Rzymie po raz pierwszy w tym sezonie dotarła do najlepszej czwórki turnieju. W stolicy Włoch rozstawiona z numerem czwartym Polka również pierwszy raz w obecnym cyklu WTA i dopiero drugi od września 2025 pokonała tenisistkę z czołowej dziesiątki rankingu (Pegula). W tym czasie doznała ośmiu porażek w starciach z zawodniczkami z top 10.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj