Grający w Bundeslidze były reprezentant Polski, Jacek Będzikowski, nie zagra do końca sezonu. Szczypiornista SV Wilhelmshavener w ostatnim meczu ligowym z HSG Duesseldorf uległ poważnej kontuzji. Ma złamaną żuchwę i nos oraz doznał wstrząsu mózgu. To efekt starcia z Grekiem Nikosem Kokolodimitrakisem.
Każdy, kto widział Będzikowskiego po starciu z potężnym greckim obrotowym, musiał doznać szoku. Polak wyglądał jakby przejechał po nim czołg. Zawodnik nie bardzo kojarzył, co się wokół niego dzieje. Na szczęście pomoc nadeszła szybko i Będzikowski został odwieziony do szpitala.
Kontuzja 34-letniego rozgrywającego to duże osłabienie dla Wilhelmshavener. Polak jest najważniejszym graczem w defensywie niemieckiego klubu, w którym występuje także wicemistrz świata - bramkarz Adam Weiner (bronił przez cały mecz z HSG).
Zespół Będzikowskiego stracił nie tylko swojego czołowego zawodnika, ale i dwa punkty. Drużyna z Duesseldorfu wygrała bowiem 25:20. WSV zajmuje obecnie 11. miejsce w tabeli i jest pewny utrzymania w Bundeslidze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|