48 godzin, 24 minuty i 14 sekund. Tyle trwał mecz w snookera pomiędzy dwoma Anglikami - Markiem Mortonem i Jamesem Travisem. Zagrali 88 partii. Lepszy był Morton, który wygrał 47:41 i dzięki temu wzbogacił się o... 10 funtów.
Oczywiście zakład był tylko dodatkiem. Mark Morton i James Travis zagrali charytatywnie. Zbierali pieniądze na fundację zmarłego w zeszłym roku snookerzysty, Paula Huntera. W ten sposób zebrali kilkanaście tysięcy funtów.
Paul Hunter, nazywany Davidem Beckhamem snookera, był jednym z najbardziej uzdolnionych zawodników. Zmarł na raka okrężnicy 9 października 2006 roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl