To najbardziej niebezpieczne zawody sportowe na świecie. Coroczne wyścigi na Wyspie Man przyciągają setki motocyklistów amatorów, którzy na złamanie karku pędzą po publicznych drogach. W ostatnim dniu zawodów doszło do wypadku, w którym zginął motocyklista i dwóch kibiców.
Na 26. kilometrze górskiej trasy jeden z zawodników wypadł z trasy. Rozpędzony wleciał w tłum gapiów. Zginął on i dwóch kibiców. Dwóch innych odniosło rany. Od 1907 roku na trasie wyścigu zginęły łącznie aż 223 osoby.
Tegoroczną imprezę wygrał Brytyjczyk John McGuinness i został pierwszym w historii zawodnikiem, który pokonał trudną trasę ze średnią prędkością powyżej 130 km/h.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl