Nie miała sobie równych. Barbara Madejczyk, rekordzistka Polski w rzucie oszczepem, zwyciężyła w mityngu EAA w Lille z dziesiątym w tym roku rezultatem na świecie 61,66 m.
Polka wyprzedziła Włoszkę Zahrę Bani, piątą zawodniczkę ostatnich mistrzostw świata - 60,17 oraz Brytyjkę Goldie Sayers - 59,81 (trzecia na tegorocznej liście
IAAF z wynikiem 65,05).
Madejczyk jest drugą polską oszczepniczką, która uporała się z minimum PZLA na mistrzostwa świata w Osace, wynoszącym 61 m. 6 maja w Sopocie Urszula Jasińska ustanowiła rekord życiowy wynikiem 62,34.
Chód na dystansie 5000 m na czwartej pozycji ukończył Benjamin Kuciński (Katowice) - 19.58,06, tracąc ponad półtorej minuty do zwycięzcy, Francisco Javiera Fernandeza. Trenowany przez Roberta Korzeniowskiego Hiszpan rezultatem 18.27,34 ustanowił rekord kraju. Mistrz Europy na 20 km wyprzedził mistrza na 50 km, Francuza Yohana Diniza (18.50,27).
Marcin Jędrusiński był szósty w biegu na 200 m - 21,22). Wygrał Francuz David Alerte - 20,73.
Madejczyk jest drugą polską oszczepniczką, która uporała się z minimum PZLA na mistrzostwa świata w Osace, wynoszącym 61 m. 6 maja w Sopocie Urszula Jasińska ustanowiła rekord życiowy wynikiem 62,34.
Chód na dystansie 5000 m na czwartej pozycji ukończył Benjamin Kuciński (Katowice) - 19.58,06, tracąc ponad półtorej minuty do zwycięzcy, Francisco Javiera Fernandeza. Trenowany przez Roberta Korzeniowskiego Hiszpan rezultatem 18.27,34 ustanowił rekord kraju. Mistrz Europy na 20 km wyprzedził mistrza na 50 km, Francuza Yohana Diniza (18.50,27).
Marcin Jędrusiński był szósty w biegu na 200 m - 21,22). Wygrał Francuz David Alerte - 20,73.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|