Nieprędko wróci na ring. Bokser Kelvin Davis przygotowywał się do walki z Nowozelandczykiem Shanem Cameronen. Biegł po moście, gdy nagle z naprzeciwka wyjechała mu ciężarówka. Musiał się ratować, więc zeskoczył z mostu z wysokości blisko 10 metrów. Niestety, lądowanie było twarde. Amerykanin uszkodził sobie kręgosłup i połamał żebra.
Były mistrz świata wagi junior-ciężkiej federacji IBF, Kelvin Davis wolał skoczyć z mostu niż dać się rozjechać przez ciężarówkę. Ale upadek spowodował liczne obrażenia. Pięściarz ma między innymi poważnie uszkodzone kręgi szyjne i połamane żebra. W stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala.
W czwartek miał walczyć w Nowej Zelandii z Shanem Cameronem. Organizatorzy znaleźli Cameronowi innego rywala. Nowozelandczyk będzie walczył z Jucimarem Francisco Hipolito - pisze serwis bokser.org.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|