Ostatnie miesiące w życiu Franka Vandenbroucke'a to jedno wielkie pasmo nieszczęść. Znany belgijski kolarz najpierw został oskarżony o stosowanie dopingu. Potem zostawiła go żona. Na początku czerwca nie wytrzymał i podciął sobie żyły, ale na szczęście go odratowano. Teraz wylądował w szpitalu psychiatrycznym.
Po nieudanej próbie samobójczej Frank Vandenbroucke przeniósł się do domu rodziców. Ale ciągle nie mógł się pozbierać. Coraz częściej dostawał ataków depresji nerwicowej, więc pielęgniarze siłą zabrali go szpitala psychiatrycznego. W klinice nie powinien znów próbować targnąć się na swoje życie.
32-letni Frank Vandbenbroucke jest jednym z najlepszych belgijskich kolarzy. W 1999 roku wygrał dwa etapy wyścigu Vuelta a Espana i klasyk Liege-Bastogne-Liege. Potem był bohaterem licznych skandali. Kilka razy został przyłapany na jeździe samochodem pod wpływem alkoholu. W 2002 roku znaleziono u niego w domu środki dopingowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl