Nie tylko ściany pomagają gospodarzom. Podczas meczu bejsbola w jednej z amerykańskich lig zawodnik drużyny gości zatrzasnął się w toalecie. W tym czasie jego zespół jeszcze remisował. Gdy bejsbolista opuścił ubikację, było już po zawodach, a jego ekipa przegrała.
Ofiarą stadionowej toalety padł Matt Elliott z klubu Mobile BayBears. W czasie wyjazdowego meczu z Montgomery Biscuits Elliot musiał skorzystać z toalety. Bejsbolista BayBears chciał załatwić sprawę jak najszybciej, bo zbliżała się jego kolej na odbicie piłki. Niestety, pośpiech nie popłacił. Zawodnik zbyt energicznie zamknął drzwi i te zatrzasnęły się. Mecz na chwilę przerwano przy stanie 4:4.
Rozpoczęły się próby uwolnienia pechowca, jednak nie przyniosły one skutku. Spotkanie wznowiono, a Elliotta zastąpił inny zawodnik. Do walki z drzwiami wezwano straż pożarną, a w pogotowiu były już nawet ładunki wybuchowe. Elliott wyszedł z ubikacji dopiero 20 minut po meczu. Na bejsbolistę czekała niemiła informacja, bo jego drużyna przegrała 4:5.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl