Dziennik Gazeta Prawana logo

Skoczek trafiony oszczepem wyszedł ze szpitala

13 października 2007, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na szczęście skończyło sie tylko na pięciu szwach. Francuski skoczek w dal, który wczoraj podczas zawodów Złotej Ligi został trafiony w plecy oszczepem rzuconym przez Fina Tero Pitkamaekiego wyszedł już ze szpitala.
Salim Sdiri opuścił klinikę Gemelli w Rymie. Lekarze rzymskiego szpitala oświadczyli, iż uraz Sdiriego okazał się nie tak groźny jak początkowo przypuszczano. Na zraniony bok nałożyli pięć szwów i wykluczyli możliwość komplikacji.

Wczorajszy wypadek wyglądał dramatycznie. Kibice zebrani na Stadionie Olimpijskim zamarli z przerażenia. Całość wyglądała makabrycznie. Oszczep rzucony przez Tero Pitkamaekiego został zniesiony przez wiatr i trafił w plecy rozgrzewającego się skoczka.

Salim Sdiri upadł. Od razu podbiegli do niego lekarze. Wyjęli oszczep i opatrzyli ranę. Po chwili francuski skoczek w dal został zabrany karetką do szpitala. Kiedy ambulans wyjeżdżał ze stadionu, Pitkamaeki zasłonił sobie twarz.

Na szczęście okazało się, że życiu skoczka nic nie grozi. "Sdiri ma czterocentymetrową ranę w prawym boku.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj