Dziennik Gazeta Prawana logo

Zdyskwalifikowano biegacza, bo używał protez

13 października 2007, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To się nazywa hart ducha. Oscar Pistorius urodził się bez stóp, a jednak chce biegać. W niedzielę wystartował w zawodach z pełnosprawnymi sportowcami. Mimo że dobiegł do mety, zdyskwalifikowano go. Sędziowie uznali, że przekroczył specjalnymi protezami linie oddzielające tory na bieżni. Zawodnik z RPA zarzucił organizatorom dyskryminację.

Pistorius już od paru miesięcy walczył o wspólny start z pełnosprawnymi biegaczami. Kiedy w końcu się doczekał upragnionego udziału w zawodach - spotkała go przykra niespodzianka.

Organizatorzy mityngu w Sheffield zdyskwalifikowali Oscara za przekroczenie linii na bieżni protezami. Jednak niepełnosprawny lekkoatleta musi ich używać, bo urodził się bez stóp. A to że zahaczył nimi o tor rywala i tak nie miało znaczenia, bo biegł ostatni.

W całej sprawie naprawdę chodzi o co innego. Pistorius - według działaczy Międzynarodowego Stowarzyszenia Lekkoatletyki (IAAF) - używając protez, jest szybszy od pełnosprawnego biegacza. Jego sztuczne nogi wytwarzają mniejszy opór powietrza, więc zawodnik z RPA już na starcie ma większe szanse na zwycięstwo. A to jest nieuczciwe. Właśnie dlatego zdyskwalifikowano zawodnika z RPA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj