Jarosław Hampel będzie miał dużo czasu, żeby dojść do siebie. Polskiego żużlowca czeka teraz co najmniej miesięczna przerwa w startach. To skutki wypadku jaki odniósł we wtorek w trakcie meczu ligi szwedzkiej. "Mały" miał otwarte złamanie ręki i przeszedł operację.
Lekarz jego klubu Unia Leszno cieszy się, bo mogło być dużo gorzej. "Hampel doznał złamania kości promieniowej prawego przedramienia, na szczęście nie było przemieszczenia, ani odprysku. Kości zostały zespolone płytka tytanową i czterema śrubami. Tego rodzaju zabiegi stosuje się raczej tylko u sportowców by przyspieszyć rehabilitację" - wyjaśnił doktor Tomasz Gryczka.
Ale i tak nie ma co liczyć na szybki powrót. "Jest szansa, że jeszcze we wrześniu wróci na tor. Będzie to zależeć jednak od wielu czynników. Ważne jest, że sama operacja została przeprowadzona zaledwie po kilkunastu godzinach po wypadku" - dodał Gryczka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|