Igrzyska olimpijskie w Pekinie najpewniej zdominują Chińczycy, ale Polacy zdobędą medale. Na krążek liczy nasz najlepszy ciężarowiec, Szymon Kołecki. "Możecie dla nas mrozić szampany. Ja i Marcin Dołęga przywieziemy medale" - zapowiada Kołecki.
Szymon Kołecki jest tego pewien. Już jako młody chłopak zapisał sobie w zeszycie plan. Wyliczył, że zdobędzie cztery złote medale olimpijskie i zdominuje swoją kategorię wiekową. Ale potem miał kłopoty. W Sydney w 2000 roku odniósł kontuzję i zdobył "zaledwie" srebrny medal - pisze "Przegląd Sportowy".
Cztery lata później w Atenach nie startował. Ciągle miał kłopoty z kręgosłupem. W zeszłym roku przeszedł operację i znowu zaczął wygrywać. Zdobył dwa tytułuymistrza Europy i wicemistrzostwo świata. W przyszłym roku będzie jednym z faworytów do olimpijskiego złota.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl