Nerwy trzeba umieć trzymać nerwy na wodzy. Przekonał się o tym amerykański bokser Bernard Hopkins. Komisja Atletyczna stanu Nevada zabrała mu 200 tysiecy dolarów, bo uderzył rywala, Ronalda Wrighta. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby zrobił to na ringu, ale Hopkins nie wytrzymał i zdzielił przeciwnika na konferencji prasowej.
Bernard Hopkins pokonał Ronalda Wrighta i zarobił na tym 3 miliony dolarów. Ale ponieważ pojedynek rozpoczął jeszcze przed wejściem na ring, stracił 6% ze swojego honorarium - pisze serwis bokser.org.
Amerykański bokser twierdzi, że wszystko było zaplanowane. Umówili się z Wrightem, że się pobiją na konferencji prasowej po to, żeby przyciągnąć uwagę. Bo zgodnie uznali, że walka nie zapowiadała się zbyt ciekawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl