Nietypowa walka w Chojnicach. Na ringu zmierzyli się dwaj samorządowcy. Między linami stanęli Mariusz Paluch i Andrzej Mielke. Choć żaden z nich nie jest zawodowcem, to obaj potraktowali sprawę bardzo serio. Ostatecznie sędziowie orzekli remis. A wszystko przez różnice politycznych zdań.
Walka trwała cztery rundy, po dwie minuty każda. Jeśli w tym czasie żaden z bokserów nie przechyliłby szali zwycięstwa na swoją korzyść, to o wyniku miała zadecydować publiczność w hali w Chojnicach.
Większe szanse przed pojedynkiem dawano Andrzejowi Mielke. Samorządowiec jest cięższy, starszy i wyższy od swojego przeciwnika. Jakby tego było mało, to jeszcze w przeszłości trenował boks. Mielke stoczył w swojej karierze 70 walk, z których wygrał aż 50.
Jednak Paluch nie stał na straconej pozycji. Zapowiadał, że da z siebie wszystko i wygra z bardziej doświadczonym rywalem. Ostatecznie sędziowie orzekli remis.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl