Dziennik Gazeta Prawana logo

Zdobędziemy tylko osiem medali?

27 lipca 2010, 20:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W rozpoczętych we wtorek w Barcelonie mistrzostwach Europy udział bierze najliczniejsza w historii tej imprezy - 71-osobowa reprezentacja Polski. Prezes PZLA Jerzy Skucha ma nadzieję, że ilość przejdzie w jakość, ale szanse medalowe zweryfikował z 12 do ośmiu.

Przed przylotem do Katalonii ocenił, iż z tak licznej grupy 12 zawodniczek i zawodników ma szanse stanąć na podium. Jednak jak uczy od wielu lat życie, wykorzystuje się zazwyczaj połowę okazji, więc można było założyć, że biało-czerwoni przywiozą około sześciu medali. Ale...

W minionym tygodniu okazało się, że ból ścięgna Achillesa zmusił mistrzynię świata w skoku o tyczce Annę Rogowską do rezygnacji ze startu w konkursie, podobnie jak uraz mięśnia dwugłowego Annę Jesień do biegu na 400 m przez płotki. Być może wystąpi w sztafecie.

Wcześniej zespół i tak doznał już osłabienia. Z grona ośmiorga medalistów ubiegłorocznych mistrzostw świata w Berlinie, upadek podczas treningu na płotkach wykluczył możliwość startu brązowej medalistki w siedmioboju Kamili Chudzik. Z kolei srebrna tyczkarka Monika Pyrek po kontuzji jakiej doznała w maju, nie zdołała uzyskać minimum PZLA. Brązowy medalista w skoku wzwyż Sylwester Bednarek nadal ma problemy z kolanem. Poza tym kilka osób boryka się z różnymi dolegliwościami.

"W tej sytuacji muszę zweryfikować nasze szanse medalowe z dwunastu do ośmiu, mimo znakomitego rozpoczęcia rywalizacji - powiedział PAP prezes PZLA Jerzy Skucha. - Z trzynastu startujących przed południem zawodników jedynie dyskobolce Żanecie Glanc nie udało się awansować do finału, ale nie jest ona w pełni zdrowa. Z kolei pecha miał Artur Noga, który w trakcie treningu uderzył w płotek i mocno się potłukł".

Podopieczny Andrzeja Radiuka, czwarty zawodnik w biegu na 110 m przez płotki w pekińskich igrzyskach, jest jednak dobrej myśli.

"Na dużej prędkości wpadłem w pierwszy płotek. Chciałem go zaatakować, ale byłem za blisko. Siła była tak duża, że runąłem i odbijałem się od tartanu jak kaczka. Mam nadzieję, że to nie będzie miało wpływu na moją dyspozycję" - zaznaczył Noga.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj