Dziennik Gazeta Prawana logo

Budzik nie zadzwonił, golfista nie zagrał

26 sierpnia 2010, 05:29
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pecha miał w Paramus (stan New Jersey) jeden z czołowych golfistów świata Jim Furyk. Amerykanin zaspał, spóźnił się na zawody FedExCup i został zdyskwalifikowany.

Trzeci zawodnik na liście turniejowej przybiegł zdyszany w niezawiązanych butach, bez paska i skarpetek na pole Ridgewood Country Club. Jak przyznał nie zadzwonił budzik w jego telefonie komórkowym.

"Zaspałem pierwszy raz. Zawsze nastawiam budzenie i nie było problemów. Tym razem wyczerpały się w telefonie baterie" - oznajmił Furyk.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj