"Start w Serbii jest ważny, ale najważniejsze będą mistrzostwa świata w sierpniu w Szeged, gdzie stawką będą kwalifikacje olimpijskie. W Belgradzie spodziewam się medali głównie po kobietach i po kajakarzu Piotrze Siemionowskim, który nie schodzi z podium w Pucharze Świata. Z grupy kanadyjkarzy z nadzieją będziemy patrzeć na Tomasza Kaczora i dwójkę Skowroński-Grzybowski" - powiedział PAP Wróblewski.

Reklama

Były wieloletni prezes związku zaznaczył, że do Belgradu pojechali wszyscy najlepsi zawodnicy w kraju. Brakuje tylko kajakarzy - utytułowanego Marka Twardowskiego i Mariusza Kujawskiego.

"To, że nie wystartują w mistrzostwach Europy, jest konsekwencją ich słabego występu w Pucharze Świata w Duisburgu, gdzie płynęli w dwójce na 1000 metrów. Oczywiście nie zamykamy przed nimi drogi do reprezentacji. Równie ważnem co start w Belgradzie, będą w następnym tygodniu mistrzostwa Polski w Poznaniu, gdzie - w myśl nowych zasad - wszyscy zawodnicy będą się sprawdzać w jedynkach na 500 i 1000 metrów" - dodał Wróblewski.

W Belgradzie Polacy popłyną w 19 osadach. W piątek odbędą się eliminacje i półfinały na dystansach 500 i 1000 metrów. Na sobotę zaplanowano finały na 1000 metrów, a na niedzielę - na 200, 500 i 5000 metrów.