- powiedział PAP występujący w niemieckim Rhein-Neckar Loewen 28-letni Krzysztof Lijewski.
W jego ocenie i bez tego zespół rywali jest bardzo silny. - dodał srebrny z 2007 i brązowy z 2009 roku medalista mistrzostw świata.
W przypadku sukcesu podopieczni Bogdana Wenty znajdą się w komfortowej sytuacji i będą mogli spokojniej myśleć o dalszych grach.
- ocenił Krzysztof Lijewski, młodszy brat Marcina, który z powodu kontuzji nie mógł wystąpić w mistrzostwach. Prawdopodobnie wraz z żoną pojawi się w Serbii w roli kibica.
W mieście stosunkowo niewiele wiadomo o imprezie. Co prawda na głównych ulicach Belgradu wiszą banery z hasłem "Kibicujemy Serbii", jednak trudno powiedzieć, że jest ich dużo. Do nabycia są jeszcze bilety na niedzielny mecz Serbia - Polska, co chyba najlepiej świadczy o niezbyt dużym zainteresowaniu mistrzostwami.
W biurze prasowym jest ograniczona liczba miejsc. Nie byłoby to problemem gdyby nie fakt, że w Pionir Arenie grać będą gospodarze, co oznacza tłum serbskich dziennikarzy od pierwszego dnia turnieju. Duńczyków też zawsze jest sporo, bo to ich niemal sport narodowy, no i są aktualnymi wicemistrzami świata. Z Polski także przybyła mocna ekipa, a i grupka Słowaków też będzie chciała gdzieś pracować.