- powiedziała Małgorzata Lisewska.
Jak podkreśliła, wygląda na to, że Jan Lisewski nie miał urazów. Był przytomny, bo reagował na wszystko, ale z powodu osłabienia i odwodnienia nie mógł mówić. Z łodzi został przetransportowany do szpitala w miejscowości Duba, gdzie czekał już na niego polski konsul w Rijadzie Igor Kaczmarczyk.
zaznaczyła.
Pytana, czy będzie odwodzić męża od następnych ekstremalnych przedsięwzięć, Małgorzata Lisewska powiedziała:
Przyznała, że córka jest także entuzjastką kitesurfingu i ... .
Wracając do akcji ratowniczej na Morzu Czerwonym wspomniała, że nie ma żadnych wiadomości, w jakich okolicznościach odnaleziono jej męża. - dodała.
W komunikacie przekazanym PAP, Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że akcję poszukiwawczą prowadziło 16 jednostek ratunkowych oraz dwa helikoptery, a teren wzdłuż wybrzeża przeszukiwany był przez patrole zmotoryzowane. Jednostki te nie tylko były kierowane w miejsca wskazane przez organizatorów rejsu, ale i przeczesywały znacznie szerszy akwen. Dodatkowo w niedzielę została włączona egipska jednostka ratownicza.
- napisano w komunikacie.
42-letni Jan Lisewski wystartował w piątek rano z egipskiej El Gouny z zamiarem pokonania ponad 200-kilometrowej trasy i dotarcia do portu Duba w Arabii Saudyjskiej. Pierwszy sygnał SOS nadał tego dnia (2 marca) o godzinie 17, drugi o 19.55. Natomiast w sobotę o godz. 8.36 odnotowano kolejny sygnał i potem następne.
W lipcu ubiegłego roku jako pierwszy człowiek na świecie pokonał na desce kitesurfingowej Morze Bałtyckie. Gdańszczanin wyruszył z okolic Świnoujścia i po 13 godzinach dobił do szwedzkiego wybrzeża, niedaleko Ystad.