Dziennik Gazeta Prawana logo

W Rzeszowie smutek i przygnebienie po śmierci Lee Richardsona

14 maja 2012, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Rzeszowie wielka rozpacz po śmierci żużlowca miejscowego klubu Lee Richardsona. To był wspaniały chłopak - powiedział kierownik drużyny PGE Marmy Tomasz Welc.

- pisze na stronie internetowej klubu, w liście zatytułowanym "Drogi Lee", prezes spółki Speedway Stal Rzeszów Marta Półtorak.

- pisze dalej Półtorak.

W Rzeszowie trener, szefowie drużyny, zawodnicy, kibice traktowali sympatycznego Anglika, jak kolegę.

- powiedział Tomasz Welc.

- kontynuował.

- dodał kapitan PGE Marmy Maciej Kuciapa.

Rzeszowski klub porozumiał się już ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra w sprawie przełożenia na inny termin zaplanowanego na najbliższą niedzielę meczu szóstej kolejki ekstraligi pomiędzy tymi zespołami.

Żużlowiec PGE Marmy Rzeszów Brytyjczyk Lee Richardson, który podczas niedzielnego meczu z Betardem Spartą Wrocław miał wypadek, zmarł wieczorem we wrocławskim szpitalu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj