Projekt, który zostanie uznany za najlepszy w konkursie na trenera kadry nie zagwarantuje, że będziemy zdobywać medale i wygrywać - podkreśla były szkoleniowiec reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Bogdan Wenta.
- powiedział Wenta, który 19 kwietnia zrezygnował po siedmiu latach z prowadzenia drużyny narodowej.
Na razie obowiązki po 50-letnim szkoleniowcu przejęli jego dotychczasowi asystenci Daniel Waszkiewicz i Damian Wleklak, którzy poprowadzą szczypiornistów w meczach eliminacyjnych do przyszłorocznych mistrzostw świata, w których Polacy zmierzą się 10 i 17 czerwca z Litwą.
- dodał.
Prezes PKOl Andrzej Kraśnicki przyznał pod koniec kwietnia, że złożył Wencie propozycję pracy związaną z grami zespołowymi. Trener mistrzów Polski Vive Targi Kielce nie chciał jednak na razie wypowiadać się na ten temat.
- zaznaczył.
Były opiekun polskich szczypiornistów przyznał, że zazdrości trenerowi Franciszkowi Smudzie.
podkreślił.
W poniedziałek Wenta spotkał się w Warszawie z minister sportu Joanną Muchą. Rozmowy dotyczyły wprowadzenia zmian w systemie szkolenia młodzieży. Trener kielczan miałby się znaleźć w gronie ekspertów, którzy doradzaliby szefowej resortu w zakresie sportów drużynowych.
- uzasadniła Mucha.
- dodał były szkoleniowiec piłkarzy ręcznych.
Wenta objął posadę trenera reprezentacji 28 października 2004 roku. W 2007 roku drużyna pod jego wodzą zdobyła w mistrzostwach świata w Niemczech srebrny medal. Igrzyska w Pekinie zakończyła na piątej pozycji, a rok później w Chorwacji sięgnęła po brązowy medal MŚ. W 2010 roku w Austrii Polacy uplasowali się na czwartym miejscu - najwyższym w historii występów reprezentacji Polski w mistrzostwach Europy. Szkoleniowiec zrezygnował z funkcji po nieudanym występie w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Londynie w hiszpańskim Alicante.