Dziennik Gazeta Prawana logo

Hołowczyc nie mógł spać po śmierci Colina McRae

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krzysztof Hołowczyc bardzo przeżył tragiczną śmierć Colina McRae. "Jak się dowiedziałem o jego śmierci, nie spałem całą noc. Colin to jeden z moich idoli. Człowiek nie z tego świata. To ktoś, kto zrobił mnóstwo dobrego dla całego motosportu. Nadał rajdom samochodowym duszę" - wspomina "Hołek".

Polski kierowca znał Colina McRae. "Poznałem go bliżej w latach 90., kiedy nasze samochody przygotowywała do startu firma Prodrive. Samo stanie przy Colinie było dla mnie czymś niesamowitym, bo on już wtedy był wielkim zawodnikiem i mistrzem świata. Okazał się jednak nie żadną niedostępną gwiazdą, ale normalnym facetem. Tyle że przez jego szkocki akcent ciężko było się z nim dogadać" - opowiada "Hołek".

"Niedawno wspominał, że chce wrócić do rajdowych mistrzostw świata. Że staje się to jego obsesją, bo wciąż czuje się szybki. Nie zdążył. Wielka szkoda i wielki żal" - mówi Krzysztof Hołowczyc w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj