Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej Gołota będzie mistrzem świata

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Było o włos od kolejnej klęski, a za kilka miesięcy może znaleźć się na bokserskim szczycie. Po zwycięstwie nad Kevinem McBride’em Andrzej Gołota w następnej walce prawdopodobnie stanie przed szansą zdobycia mistrzostwa świata. Za rywala będzie miał zapewne Samuela Petera.

W pierwszej rundzie pojedynku w Nowym Jorku Polak był bliski nokautu - irlandzki kolos obijał go niemiłosiernie. Gołota przetrwał jednak trudne chwile, a kilkanaście minut później serią potężnych ciosów rozprawił się z McBrideem. Efektowna wygrana przez nokaut otwiera mu drogę do piątej walki o tytuł mistrza świata - pisze "Fakt".

"Andrzej w ogóle nie był zmęczony po tym pojedynku, bo ostatnio dużo... jeździł na rowerze" - opowiada "Faktowi" żona boksera, Mariola. "W Kolorado dziennie pokonywał 50-60 kilometrów. Pedałował po osiem godzin każdego dnia. Ma świetną kondycję. A do tego walczy coraz mądrzej. Jeszcze nieraz zaskoczy kibiców.

Na pewno nie będzie niespodzianką dla fanów boksu, jeśli Gołota znów stanie do walki o mistrzostwo świata. Promotor Don King już zapowiada, że chce zorganizować mu taki pojedynek.

"Za kilka dni lecimy do Kinga na Florydę. Tam chcemy porozmawiać o tym, co dalej z Andrzejem. Zanim jednak stanie do pojedynku o mistrzostwo świata, chcielibyśmy, żeby pod koniec listopada bił się we Wrocławiu. On potrzebuje częstych walk, żeby nie wyjść z wprawy" - mówi o Gołocie jego menedżer Ziggy Rozalski.

Gołota nieustannie myśli o pojedynku o mistrzostwo świata. W tym przypadku wiele do powiedzenia ma także amerykańska telewizja. Szefowie stacji Showtime, którzy nie zgodzili się, by już teraz nasz bokser walczył z Samuelem Peterem o pas federacji WBC, byli zadowoleni z sobotniego występu Polaka. To oznacza, że Gołota może dostać piątą szansę walki o tytuł szybciej, niż nam się wydaje.

"Andrzej teraz niech odpocznie, a potem... wszystko zależy od Kinga. My jesteśmy gotowi na każdego rywala - podkreśla trener Polaka Sam Colonna. Mistrzowie świata czterech najważniejszych federacji w zawodowym boksie w wadze ciężkiej to obecnie: Rusłan Czagajew (WBA), Sultan Ibragimow (WBO), Władimir Kliczko (IBF) oraz Samuel Peter (WBC). Polak bardzo uważnie oglądał sobotnią walkę tego ostatniego, jakby wiedział, że to z Nigeryjczykiem (którego promotorem jest Don King) będzie się bił o mistrzostwo. "Mam już pół pasa, teraz czas zdobyć prawdziwy" - zapowiada Gołota, który po zwycięstwie nad McBridem został... mistrzem Ameryki Północnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj