Od soboty Euro 2008 przestało być marzeniem. Do kas, biur podróży, federacji piłkarskich wkrótce zwróci się tysiące osób. Jak zawsze w takich sytuacjach, kto pierwszy, ten lepszy. Impreza będzie trwała od 7 do 22 czerwca na stadionach w Austrii i Szwajcarii. Nie wiadomo jeszcze, gdzie zagrają nasi, ale na wszelki wypadek warto pamiętać - finał zostanie rozegrany 29 czerwca w Wiedniu. A tam już raz wygraliśmy.

Ile kosztują bilety?
Oficjalne ceny wejściówek na Euro 2008 są bardzo zachęcające. Zgodnie z ustaleniami komitetu organizacyjnego mistrzostw mecz fazy grupowej z najgorszego sektora będzie można obejrzeć już za 45 euro (ok. 165 zł). Świetna miejscówka na meczu finałowym ma kosztować nie więcej niż 550 euro (ok. 2000 zł).

Tyle że za taką cenę można będzie kupić bilety, które dostanie do rozdysponowania PZPN. Polski Związek, podobnie jak federacje pozostałych państw, zacznie prowadzić zapisy na bilety już za kilka dni, kiedy będzie wiadomo, kto się zakwalifikował do turnieju. PZPN dostanie 20 proc. biletów na każdy mecz, w którym zagra nasza reprezentacja (na mundialu w Niemczech pula wynosiła zaledwie 8 proc.). A to oznacza, że spośród wszystkich kibiców, którzy zgłoszą się do PZPN, zostanie wylosowanych około 6,5 tys. szczęśliwców na każdy mecz drużyny Leo Beenhakkera.

Jak kupić bilet przez internet?
Pozostali mogą zdobyć bilety już dziś. Wystarczy wejść na stronę www.worldticketshop.com, www.euroticketshop.com czy www.euroteam2008.com i zabukować wejściówkę na dowolnie wybrane spotkanie mistrzostw. Przedtem jednak należy się przygotować na... spore zaskoczenie. Pierwszy z portali za miejsce na meczu fazy grupowej żąda od 650 do 775 euro (2400 - 2800 zł). Za bilet na ćwierćfinał trzeba tu wyłożyć od 750 do 1050 euro (2700 - 3800 zł), półfinał od 945 do 1445 euro (3400 - 5300 zł), a obejrzenie finału to wydatek od 1640 do 2245 euro (6000 - 8200 zł).

Podobnie wyglądają ceny biletów sprzedawanych przez www.euroticketshop.com. I nie są to ceny najwyższe. Prawdziwy szok czeka kibiców, którzy po bilety zgłoszą się do www.euroteam2008.com. Za dowolny mecz fazy grupowej trzeba tu zapłacić mniej, bo ceny zaczynają się od 350 euro (1200 zł). Ale już za bilet na półfinał trzeba wydać od 1050 do 1750 euro (3800 - 6400 zł). Atmosferę meczu finałowego będzie można poczuć po wpłaceniu co najmniej 3500 euro (12 800 zł), bo tyle kosztuje miejsce w najgorszym sektorze. Za komfortowe oglądanie widowiska należy zapłacić nawet 5500 euro (ponad 20 000 zł).

Co oferują specjalne pakiety?
Portal www.euroteam2008.com proponuje też specjalne pakiety. Pakiet Złoty Prestige zapewnia kibicowi luksusowy transport z lotniska, czterodaniowy posiłek przed meczem, bilet na boczną trybunę i miłe towarzystwo przewodnika władającego kilkoma językami. Za takie luksusy przed meczem grupowym trzeba zapłacić 1200 euro (4400 zł), przed finałem mistrzostw - 6500 euro (prawie 24 000 zł). Można też kupić pakiet specjalny na trzy mecze - oba półfinały i finał. Najtańsze bilety kosztują 5250 euro (19 200 zł), najdroższe - 7850 euro (29 000 zł).

Jak dolecieć na Euro 2008?
Ze świecą można teraz szukać tanich połączeń samolotowych na czerwiec. Przekonaliśmy się o tym, sprawdzając połączenia na portalach www.lataj.pl i www.aero.pl. Gdybyśmy wybierali się z Warszawy np. na mecz odbywający się w Wiedniu 12 czerwca i planowali wrócić z niego następnego dnia, musielibyśmy przygotować się na wydatek minimum 2242 zł. Zyskamy, przedłużając pobyt w stolicy Austrii o jeden dzień. Wtedy Swiss Arlines zaoferuje nam już połączenie za 1112 zł. Podróż do Zurichu na mecz w poniedziałek 9 czerwca i powrót we wtorek uszczupli nasz portfel o prawie 1800 zł. Jeśli wrócimy w środę, to zaoszczędzimy 400 zł. "Ale co to za oszczędność, skoro na miejscu będę musiał zapłacić za dodatkowy nocleg" - piekli się 33-letni Tomasz Godzyński, prawnik z Warszawy, który planuje wyjazd na Euro.

Amatorom szybkich podróży pozostaje więc mieć nadziej, że w związku z imprezą np. Austrian czy Swiss Arlines wprowadzą promocje na swoje usługi, oraz czekać na oferty tanich przewoźników. Propozycje na czerwiec powinny się pojawić na początku roku i z pewnością rozejdą się jak tanie bułeczki. Przykładowo ze Sky Europe z Krakowa do Innsbrucku, rezerwując miejsce dwa miesiące wcześniej, polecisz od 79 zł, a z Warszawy do Wiednia za 69 zł.

Jak dojechać pociągiem?
Drugą najwygodniejszą opcją jest podróż pociągiem. Szczegóły znajdziemy na stronie internetowej PKP (www.intercity.pl). Za miejsce leżące w przedziale 6-osob. II klasy z Warszawy do Wiednia zapłacimy 266 zł, a za dwuosobowy wagon sypialny - 376 zł. Stawki te trzeba jednak pomnożyć razy dwa, oczywiście jeśli chcemy wrócić. Czyli czeka nas wydatek minimum 540 zł. Trasę 675 kilometrów pokonamy jednak komfortowo w 8,5 godziny. Kibice, którzy traktują Wiedeń jedynie jako punkt wypadowy do innego miasta, muszą przygotować się na znacznie wyższe koszty. Połączenia lokalne nie należą bowiem do najtańszych. Pociąg z Wiednia do Salzburga opróżni nasz portfel o dodatkowe 43 euro (ok. 160 zł).

Co lepsze: autokar czy samochód?
Oszczędnym rozwiązaniem może być transport autokarowy. Kibic piłkarski musi się jednak uzbroić w cierpliwość. Z Warszawy do Innsbrucku z Eurolines dojedziemy w 22 godziny, do Wiednia - w 14, a do Salzburga - w prawie 20 godzin. Do Genewy Orbis Travel zawiezie nas z Warszawy w aż 27 godzin. Ile zapłacimy za tę wielogodzinną mordęgę? Ceny nie powinny się znacząco różnić od tych w sezonie narciarskim. Czyli do Wiednia w obie strony pojedziemy za 300 zł, a do Innsbrucku za prawie 580. Szwajcarska Genewa to natomiast wydatek rzędu 460 zł.

Zdecydowanie najtańszą opcją będzie wybranie własnych czterech kółek. Za 700-kilometrową podróż do Wiednia i z powrotem, łącznie z winietami, nie powinniśmy zapłacić więcej niż 600 zł, a do oddalonego o 1380 km Salzburga - 1000 zł. Benzyna w Austrii jest bowiem tańsza niż w Polsce, za litr 95 zapłacimy 1,12 euro.

Gdzie przenocować w Austrii i Szwajcarii?
Póki co hotele nie mają jeszcze ofert na Euro. Wprawdzie stworzono już stronę www.euro2008.hotele.pl, ale na razie jest ona "martwa". Ile więc może kosztować nocleg? Skorzystaliśmy z wyszukiwarki www.wieden.pl. Najtańsza oferta za nocleg w pokoju 4-osobowym to 75 zł. Tyle zapłacimy teraz za oddalony 9 km od centrum Pensjonat A&A, niewiele droższy jest Hostel Kolping - miejsce w pokoju wieloosobowym to wydatek rzędu 79 zł. Ale warto pamiętać, że podczas ME ceny te z pewnością poszybują w górę.

Szukając miejsc w dowolnym regionie, warto skorzystać ze strony www.interhome.pl. Możemy znaleźć na niej apartamenty, pensjonaty i pokoje bezpośrednio u właściciela. I tak w mieście Mozarta, Salzburgu, w północnej części Alp Wschodnich możemy znaleźć czteroosobowe mieszkanie na tydzień w odległości kilometra od centrum za około 1800 zł w czasie ME. Za trzypokojowe mieszkanie w Zurichu zapłacimy 3,5 tys. zł, ale za to w pobliżu stadionu.
Podobne ceny są w Genewie, kolejnym mieście Euro 2008. Za jedną noc w czterogwiazdkowym hotelu w centrum zapłacimy 1200 zł, ale już za nocleg w dwugwiazdkowym hotelu w tej samej lokalizacji tylko 289 zł.

Ci, którym wystarcza standard jednej gwiazdki, mogą skorzystać z pensjonatów. Ich cena jest nieporównywalnie niższa. Za 113 zł możemy znaleźć nocleg w pensjonacie w centrum Innsbrucka, oczywiście z TV, toaletą i co bardzo ważne - dostępem do kuchni. Pozwoli nam to zaoszczędzić kilkadziesiąt zł. Jeżeli chcemy żywić się na mieście, to musimy doliczyć do wydatków za nocleg jakieś 100 zł za trzydaniowy posiłek w restauracji. Oczywiście możemy też jadać mniej wykwintnie, np. hamburgery z budki. Ich cena waha się od 4,50 do 9,50 zł.

Szukający tanich hosteli muszą wykazać się jednak znaczną zapobiegliwością i już teraz rezerwować pokoje. W Bernie większość tanich miejsc jest już bowiem zajętych. Tym kibicom, którzy nie mają grubych portfeli, polecamy stronę www.campsite.at. Można na niej znaleźć oferty pól namiotowych już od 3 euro. "Wiem, że są tacy, co nie będą się liczyli z kosztami. Ale ja będę się starał wydać jak najmniej, w końcu nie luksusy są ważne, ale atmosfera na samym meczu" - mówi 33-letni Jarek Wilk, zapalony kibic piłkarski z Warszawy.