Nasi kierowcy już są bezpieczni. Uciekli z zagrożonego terenu. "Z tego co wiem, spływali rzeką łódkami, w deszczu cały czas. Są trochę pogryzieni przez komary, ale zadowoleni" - powiedziała RMF FM Katarzyna Wilkowiecka z polskiej ambasady w Kuala Lumpur. W dżungli pozostaną samochody. Załogi wrócą po auta, gdy tylko przestanie padać.
Jak powiedział radiu RMF wczoraj Marek Makedoński, pomysłodawca i założyciel grupy Extreme Team, który do Malezji pojechał jako członek ekipy wspomagającej polskich rajdowców, wszystkiemu winni są organizatorzy rajdu, którzy nie monitorowali pogody i wprowadzili rajd głęboko do dżungli.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.