Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Kuś: Żyjemy nadzieją wyjazdu na Euro

17 grudnia 2007, 00:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Kuś przeżywa drugą młodość. Trener Leo Beenhakker to dostrzegł. Obrońca Korony Kielce pojechał z reprezentacją Polski na obóz do Antalyi. "Każdy z tych piłkarzy, którzy byli w Turcji liczy na wyjazd na Euro 2008. Nie wszyscy może o tym mowią glośno, ale nie ma co się oszukiwać, wszyscy żyjemy nadzieją" - mówi DZIENNIKOWI.


Graliśmy w bardzo trudnych warunkach. Boisko było grząskie, cały czas padało. Pogoda nie ułatwiała nam zadania, sprzyjała raczej obronie własnej bramki niż akcjom ofensywnym. Bośniakom po prostu łatwiej było się bronić, niż nam atakować.


Trochę tak, bo czasami wyglądało to tak, że nawet nie chcieli próbować zagrozić nam z kontrataku. Stali tylko w jedenastu przed własnym polem karnym i wybijali piłki. Na szczęście udało nam się zdobyć zwycięskiego gola. Mieliśmy kilka okazji na podwyższenie rezultatu, także ja po stałych fragmentach, ale skończyło się na skromnym 1:0.


Na prawej obronie zagrałem zdecydowanie więcej meczów w lidze. Poza tym lubię ofensywne wyjścia, które są możliwe, kiedy gram z boku. W środku nie mogę sobie na to pozwolić, bo muszę cały czas pilnować, żeby nie stracić gola.


Już na początku zgrupowania trener powiedział mi, że będzie chciał wypróbować mnie właśnie na tej pozycji. Żaden problem.


Na pewno każdy odczuwa już zmęczenie sezonem, ale przecież to nie byle jakie zgrupowanie, tylko reprezentacji Polski. Dlatego każdy sięgnął do ostatnich rezerw i wykrzesał jeszcze trochę sił, żeby jak najlepiej zaprezentować się podczas tego pobytu w Turcji. Poza tym jak wychodzi się na mecz z orzełkiem na piersi, to zapomina się o zmęczeniu.


Pewnie, że tak. Każdy z tych piłkarzy, którzy byli w Turcji na to liczy. Nie wszyscy może o tym mowią glośno, ale nie ma co się oszukiwać, wszyscy żyjemy nadzieją.

?
Ja jestem zadowlony z tego, jak się tutaj prezentowałem. Ale do kadry na finały mistrzostw Europy jeszcze daleka droga. Zrobię jednak wszystko, żeby znaleźć się w tej kadrze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj