Już wiadomo, co jest nie tak z Kamilem Stochem. Polski skoczek miał razem z Adamem Małyszem walczyć o czołowe lokaty, a tymczasem jeszcze nie zdobył żadnego punktu w tym sezonie. "Moje skoki nie są takie złe, technicznie są wręcz dobre, jednak brakuje w nich świeżości, błysku i dynamitu, jaki prezentują obecnie najlepsi skoczkowie na świecie" - uważa Stoch.
Następca Małysza twierdzi, że forma powinna przyjść już niedługo. "Uważam, że to kwestia czasu, że ta świeżość wkrótce przyjdzie. Myślę, że powinienem trochę odpocząć, gdyż te ostatnie konkursy oraz przygotowania tuż przed sezonem dały się nam mocno we znaki" - przekonuje Kamil Stoch.
Kolejny konkurs Pucharu Świata odbędzie się już w najbliższą sobotę w szwajcarskim Engelbergu. Może tym razem uda mu się awansować do czołowej "trzydziestki".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|