Wyzwiska pod adresem sędziów, wbieganie na boisko, bijatyki na trybunach. Takie sceny raz za razem rozgrywają się na stadionach. Nawet na meczach dzieci. Rodzice tak uprzykrzyli życie swoim pociechom grającym we Włoszech, że te zastrajkowały.
Piłkarze drużyny juniorskiej z okolic Empoli wyszli na boisko z plakatami skierowanymi do rodziców. "Nie przeklinajcie", "Pozwólcie nam cieszyć się piłką" - takie napisy przygotowały maluchy i odmówiły gry.
Dyrektor klubu poparł dzieci. "Rodzice używają obrzydliwego języka przy dzieciach. Raz nawet zdarzyło się, że jeden z ojców pobił sędziego po meczu" - żalił się Michele Mango angielskiej gazecie "The Guardian".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl