Kraje mają swoje sposoby, żeby przygotować się do wielkich imprez piłkarskich. W Polsce odkłada się wszystko na ostatni moment, a w Ghanie... niszczy. W tym państwie ma się odbyć Puchar Narodów Afryki. Rząd kazał zniszczyć miasto Zongo w okolicach Kumasi, żeby nie raziło przyjezdnych kibiców.
Zongo to jedno z przedmieść Kumasi. W tych slumsach mieszka ponad 15 tysięcy ludzi. Władze Ghany były dla nich bezlitosne. Do Zongo wjechało wojsko. Buldożerami i miotaczami płomieni zrównali miasteczko z powierzchnią ziemi.
Powód jest prozaiczny. Zniszczeń dokonano, żeby kibice, którzy przyjadą Puchar Narodów Afryki nie musieli oglądać biedoty.
Angielska gazeta "The Times" dotarła do ludzi, którzy mieszkali w Zongo. "Wspólnymi siłami i za własne pieniądze zorganizowaliśmy szkołę. Bez ostrzeżenia przyjechało wojsko i wszystko zniszczyło. Nie mamy się gdzie podziać" - żalił się lokalny nauczyciel Ibrahim Addalah.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl