Nie miał jak uspokoić rozwścieczonych piłkarzy, to użył broni. Malezyjski sędzia oddał ostrzegawcze strzały ze służbowego pistoletu podczas jednego z meczów tamtejszej niższej ligi. Po spotkaniu został aresztowany przez... kolegów z policji.
Arbiter chciał uspokoić zawodników, którzy rzucili się na niego. Wcześniej jednemu z nich pokazał czerwoną kartkę. Pracujący na co dzień w policji "rozjemca" pobiegł do samochodu i wrócił na plac gry ze służbową bronią. Oddał kilka strzałów ostrzegawczych w powietrze.
W areszcie sędzia spotkał pięciu piłkarzy, którzy trafili tam pod zarzutem wywołania zamieszek podczas meczu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane