Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeśli nie Frey, to Boruc

28 grudnia 2007, 01:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Z bramkarzy grających za granicą największe szanse trafienia do Milanu ma Boruc" – mówią włoscy dziennikarze. W Mediolanie spekuluje się jednak, że beznadziejnego Didę zastąpi Sebastian Frey z Fiorentiny - pisze DZIENNIK.

Brazylijski golkiper rossonerich po fatalnym błędzie w niedzielnych derbach Mediolanu nie ma czego szukać w klubie Silvio Berlusconiego. Dida znalazł się w ogniu krytyki. W internecie pojawiła się nawet petycja z prośbą o wyrzucenie go z drużyny i danie szansy gry trzeciemu bramkarzowi, kupionemu latem Marco Storariemu.

Na forach Milanu kibice zamieszczają rozpaczliwe opinie: Dida! Co? Ciao!!!, To była miłość, ale złamałeś nam serce, lub Bardziej wolimy, żeby Berlusconi kupił nam Freya niż nawet Ronaldinho!. Właśnie Francuz z Fiorentiny jest najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Didy w bramce. Problemem może być tylko długość kontraktu Freya, który z klubem z Florencji związany jest do konća czerwca 2010 roku. Włoskie media podpowiadają mu, żeby wykorzystał życiową szansę i skusił się na transfer. Nawet jeżeli miałby skorzystać z prawa Webstera.

Obsada bramki rossonerich już od dwóch lat jest bardzo gorącym tematem na Półwyspie Apenińskim. Do tej pory Dida uciekał spod pręgierza, bo Milan wygrywał w rozgrywkach europejskich. Udało mu się nawet wynegocjować nowy kontrakt, wiążący go z klubem aż do 2010 r. W Serie A jednak to w dużej mierze wskutek jego koszmarnych błędów rossoneri mogą walczyć tylko czwartą pozycję.

Po przegranych derbach skończył się parasol ochronny. Dida nie może już liczyć na słowa otuchy nie tylko ze strony wieprezydenta Adriano Gallianiego, ale i trenera Carlo Ancelottiego. Swoje do zrobienia ma także Berlusconi, który na początku roku nie zdecydował się wydać pieniędzy na Gianluigiego Buffona. Teraz ma być inaczej.

"Z bramkarzy grających za granicą zdecydowanie największe szanse ma Boruc. Mówi się, że Polak w nowym klubie będzie chciał zarabiać dużo więcej niż w Celtiku. Dla Milanu pieniądze nie są problemem. Dida zarabia rocznie cztery miliony euro, więc dla Boruca na pewno starczy" - powiedział DZIENNIKOWI Carlo Laudisa z La Gazzetta dello Sport.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj