Urzędnicy włoskiego urzędu skarbowego przeczuwają, że w kieszeniach piłkarzy jest więcej, niż to sami deklarują. Dlatego dokładnie zbadają ich zarobki. Do końca kwietnia wszystkie kluby z czterech najwyższych lig mają złożyć dokładne zeznania.
Kto, ile zarabia i ile dodatkowo bierze z reklam. O tym, że włoscy sportowcy unikają płacenia podatków, wiadomo od dawna. Kilka miesięcy temu wybuchła afera, kiedy okazało się, że motocyklista Valentino Rossi ma zaległości w wysokości aż 60 milionów euro.
Jaki jest mechanizm? Kluby zaniżają dochody piłkarzy, a czasem nawet zatrudniają ich na czarno. Dlatego w najbliższym czasie mogą się liczyć z dokładnymi kontrolami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|