Mimo że jako premier niejako z urzędu musi kibicować wszystkim polskim drużynom, to nie ukrywa, że jego serce bije dla Lechii. "Marzę o tym, żeby już w tym sezonie moja ukochana drużyna wróciła do ekstraklasy" - powiedział Donald Tusk.
Szef rządu, choć obowiązków ma bez liku, obiecuje, że postara się znaleźć chwilę dla klubu z Gdańska. "Chciałbym wybrać się na jakiś mecz Lechii. Być może uda mi się obejrzeć z trybun jej wyjazdowy mecz Pucharu Polski z Legią Warszawa. A już na pewno na bieżąco będę śledził jej wyniki" - gwarantuje Tusk.
Być może marzenia premiera o Lechii w ekstraklasie szybko się ziszczą. Klub, który po rundzie jesiennej jest trzeci w II lidze, już wkrótce ma podpisać kontrakt z Piotrem Świerczewskim. 70-krotny reprezentant Polski ma wprowadzić ukochany klub Tuska do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|