Ależ nuda - ziewa polski mistrz świata i Europy w pływaniu na 1500 metrów na samą myśl o swoich treningach. Mateusz Sawrymowicz ma w głowie tylko jeden obraz - ściana basenu, dno basenu, ściana, dno...
I tak przez cztery godziny! "To koszmarnie nudne, nużące, monotonne..." - wylicza Sawrymowicz "Super Expressowi".
Pływak wyliczył, że podczas czterogodzinnego treningu przepływa od 15 do 20 kilometrów. Daje to prosty rachunek - do igrzysk olimpijskich w Pekinie Sawrymowicz pokona jeszcze 3 tysiące kilometrów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|