Awansować do igrzysk olimpijskich będzie szalenie trudno. Już za 5 dni nasze siatkarki zaczynają walkę w turnieju kwalifikacyjnym w Halle. Trener Marco Bonitta zdaje sobie sprawę z ogromnej presji. "To dla mnie nic nowego. Przerabiałem już sytuacje, że albo jedziemy razem dalej, albo się rozstajemy. I jechaliśmy dalej!" - twierdzi selekcjoner.
Włoch wierzy w umiejętności swoich podopiecznych. "Gwarantuję, że nasze rywalki będą musiały na parkiecie pluć krwią, by tak się stało. Zrobimy wszystko, by wywalczyć awans do Pekinu. W końcu powiedziałem, że konferencja przed wyjazdem na igrzyska będzie już po polsku" - przypomniał "Super Expressowi".
W sobotę Złotka zagrają w Bielsku-Białej mecz towarzyski z "Gwiazdami Ligi Siatkówki Kobiet". Zebrane pieniądze zostaną przekazane na leczenie chorej Agaty Mróz. W zespole gwiazd zagrają między innymi Joanna Mirek, Natalia Bamber i Izabela Bełcik.
"Ten mecz tylko na papierze będzie towarzyski. Kilka zawodniczek będzie chciało coś udowodnić... Ale to dobrze. To będzie dla nas prawdziwy sprawdzian" - cieszy się Marco Bonitta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane