Polscy piłkarze za wszelką cenę chcą się załapać na Euro 2008. Dlatego wolą rezygnować z dużych pieniędzy za granicą i wracają do Polski, gdzie Leo Beenhakker będzie mógł ich dostrzec. Kolejnym przykładem jest Mariusz Jop, który chce grać w Lechu Poznań.
Kolejorz chciał zatrudnić Manuela Arboledę z Zagłębia Lubin, ale plan spalił na panewce. Dlatego klub szuka innego solidnego obrońcy. Na celowniku pojawił się reprezentant Polski, Mariusz Jop, który ostatnio ma kłopoty w FK Moskwa - pisze "Przegląd Sportowy".
"Mariusz do mnie zadzwonił i powiedział, że jeśli do końca stycznia nie dostanie zapewnienia, że ma miejsce w rosyjskim klubie, to usiądzie z nami do konkretnych rozmów" - wyjaśnił dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|