Dziennik Gazeta Prawana logo

Uratował "Świętych", uczcił urodziny

14 stycznia 2008, 00:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"To naprawdę miłe uczucie odblokować się po kilkunastu meczach bez zdobytej bramki. Do tego dokładnie w dniu urodzin! To świetna okazja do świętowania, tym bardziej że wybieramy się z żoną do restauracji" - powiedział "Faktowi" uradowany Grzegorz Rasiak po meczu Southampton - Scunthorpe (1:0).

Reprezentant Polski wyszedł w sobotę w podstawowym składzie i nie zawiódł. Jego gol z 25. minuty dał Świętym prowadzenie i, jak się potem okazało, trzy cenne punkty.

W 13 poprzednich meczach Rasiak bezskutecznie próbował pokonać bramkarzy rywali. Ostatni raz trafił dla Świętych w wygranym 2:1 meczu z Sheffield United 29 września ubiegłego roku. "Przeciwko Scunthorpe grało nam się bardzo ciężko. Rywal, chociaż jest w ogonie Championship, wcale nie był łatwym kąskiem" - ocenił bohater meczu.

Ostatnio dużo mówi się o odejściu Rasiaka z Southampton. Zainteresowanie Polakiem wyraziły kluby Premiership, a także kilka zespołów z Championship (II liga), z Queens Park Rangers na czele. Rosłego napastnika chcieli także Włosi z Regginy. Czy jednak po nieudanej próbie w tamtejszej Sienie Rasiak po raz drugi zdecydowałby się na taki ruch? "Każdy tydzień przynosi informacje o kolejnych klubach zainteresowanych moją osobą. Wszystko jednak zostawiam menedżerowi. On wie, co jest dla mnie dobre. Liczy się również interes klubu. Mój transfer będzie zapewne poważnym zastrzykiem finansowym dla Świętych. Nie jestem tani. Nie każdy klub jest w stanie zapłacić za mnie kwotę, jakiej może zażądać Southampton" - twierdzi Polak.

Nasz napastnik trafił do Southampton 1,5 roku temu za 2 miliony funtów. W tym klubie miał chwile lepsze (gol za golem w lidze i pewne miejsce w składzie) i nieco gorsze, takie jak ostatnio, gdy bramek nie zdobywał, a często trener sadzał go na ławce rezerwowych. Rasiak wiele razy podkreslał, że chciałby jeszcze raz udowodnić, że stać go na grę w Premiership. Pierwsze podejście - w Tottenhamie - skończyło się niepowodzeniem. Gdyby Rasiak trafił ponownie do silnego klubu i powędrował na ławkę, mógłby pożegnać się z występem w finałach Euro 2008. Dlatego raczej zostanie w Southampton, a na pewno w lidze Championship.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj