Wczoraj w Grecji rozegrano derby Aten. W meczu zagrało dwóch Polaków - Malarz (Panathinaikos) i Żewłakow (Olympiakos Pireus), ale obydwaj o spotkaniu będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Zobacz jak "popisali" się nasi rodacy.
Jako pierwszy dał plamę Michał Żewłakow. Obrońca Olympiakosu "odpuścił" podanie do Simao, który zdołał dośrodkować w pole karne. Na nieszczęście reprezentanta Polski do piłki doszedł Dame N'Doye, który pięknym strzałem wyprowadził gości na prowadzenie.
Olympiakos zdołał wyrównać tuż przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego koszmarny błąd popełnił bramkarz "Koniczynek" Arkadiusz Malarz, który nie zdołał wypiąstkować piłki. W efekcie w zamieszaniu podbramkowym do siatki skierował ją Paraskevas Antzas.
Więcej bramek nie padło i w ateńskich derbach padł remis 1:1.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane