Tę chwilę Michael Ball, obrońca Manchesteru City, zapamięta na zawsze. Ten doświadczony defensor nie zdołał wybić piłki zmierzającej do jego bramki, gdyż... odbiła się ona od leżącego na murawie balonika i zmieniła tor lotu. "Baloniki ograły Michaela" - powiedział po meczu trener City, Sven Goran Eriksson.
Do zdarzenia doszło podczas IV rundy Pucharu Anglii, w którym Sheffield United pokonało Manchester City 2:1.
Gol padł w przedziwny sposób. Obrońca City już ustawiał się, by wybić piłkę, kiedy ta nagle spłatała mu psikusa i poszybowała w zupełnie innym kierunku, po chwili grzęznąc w siatce bramki. Futbolówka niefortunnie odbiła się od baloników, które na murawę rzucili kibice.
"W życiu nie widziałem takiego gola" - oznajmił trener City, a wypowiedź tę przytacza onet.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl