Fabio Capello przyjmując posadę trenera piłkarskiej reprezentacji Anglii mówił tylko trochę po angielsku, ale przyrzekł, że będzie mówił płynnie w tym języku za miesiąc. We wtorek spotkał się z brytyjskimi mediami po raz pierwszy od nominacji by pochwalić się swoimi postępami w nauce. Oczywiście... po włosku.
Mimo tej bariery językowej Capello, uznawany za trenera silnej ręki, zwolennika dyscypliny, pokazał też inne, mniej rygorystyczne cechy charakteru. "Nie będę mówił do was po
angielsku aż do czasu, gdy nie opanuję, w zadowalający sposób, wszystkich wyrażeń i zwrotów" - powiedział dziennikarzom przed pierwszym meczem jego zespołu, środowym, towarzyskim
meczem ze Szwajcarią.
"Macie zwyczaj przekręcania słów, tak więc będę do was mówił po angielsku później. Jednak do piłkarzy już mówię po angielsku. Z nimi komunikuję się znacznie łatwiej i
rozumiemy się" - podkreślił włoski trener.
Gdy zapytano go, jak nazywają go gracze, Capello powiedział tylko jedno słowo po angielsku i bardzo wyraźnie - "boss".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|