Czesi to jedna z najlepszych drużyn świata. A mimo to takie gwiazdy jak Jan Koller czy Milan Baros mieli niewiele do powiedzenia w meczu z Polakami. Przegrali 0:2. Zobacz piękne bramki Wojciecha Łobodzińskiego i Mariusza Lewandowskiego.
Czesi byli chyba jeszcze myślami w szatni. W piątej minucie obrońcom urwał się Wojciech Łobodziński, najnowszy nabytek Wisły Kraków dostał podanie od Ebiego Smolarka i strzelił obok Petra Cecha.
Kolejny gol to już - jak to mówią kibice - stadiony świata. Ebi Smolarek zatrzymał piłkę po podaniu Łobodzińskiego, ale ta mu odskoczyła spod nogi. Na szczęście poleciała do Mariusza Lewandowskiego, a ten pięknie huknął pod poprzeczkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|