Sania Mirza ma poważne kłopoty. Indyjscy muzułmanie rzucili na rywalkę Agnieszki Radwańskiej fatwę (islamską klątwę). Według nich hinduska tenisistka deprawuje młode kobiety, bo na korcie nosi kuse sukienki niezgodne ze świętym prawem Szariatem.
Ale to nie jej jedyny problem. Hindusi mają jej za złe, że raz podczas konferencji prasowej położyła nagie stopy obok flagi Indii i kręciła reklamówki obok świątyń - wylicza blog zczuba.pl. Dlatego w swojej ojczyźnie jest nimile widziana.
Nie zagra również w zbliżającym się turnieju Bangalore Open (z pulą nagród 600 tysięcy dolarów). Tenisistka boi się reakcji kibiców. "Zawsze, gdy gram w Indiach, jest problem" - opowiada Sania Mirza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|