Już wiadomo dlaczego piłkarze Legii Warszawa wdawali się w bójki podczas meczów sparingowych. Okazało się, że podczas zgrupowania w Hiszpanii brakowało im... seksu. "To ostry stan niedopieszczenia" - wyjaśnia ataki agresji "Wojskowych" psycholog sportowy Katarzyna Zygmunt.
Trener Legii szukał innych wyjaśnień. "To końcówka zgrupowania, piłkarze chcieliby wrócić do domów, a ciągłe przebywanie w tym samym gronie męczy" - przekonywał Jan Urban w rozmowie z "Super Expressem".
Ale to nie do końca jest prawdą. "W organizmach piłkarzy Legii doszło do zaburzenia homeostazy, czyli zdolności do utrzymywania stałego środowiska wewnętrznego. Co ich tak rozregulowało? Wszystkiemu winne jest wzrastające napięcie seksualne podczas długiego zgrupowania. Brak miłości i czułości sprawił, że wyżywali się na rywalach" - tłumaczy psycholog sportowy Katarzyna Zygmunt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|