Giorgio Galimberti nigdy nie był dobrym tenisistą. Niepowodzenia na korcie obrotny Włoch próbował jednak wynagrodzić sobie obstawiając u bukmacherów mecze swoich kolegów po fachu. I na tym polu nie okazał się wybitnym graczem, bo... dał się złapać. Teraz czeka go 100 dni zawieszenia i 35 tysięcy dolarów kary.
Obstawianie meczów to chyba włoska specjalność. Przed Galimbertim za tego typu praktyki ukarano już trzech jego rodaków. Dorobić na boku próbował między innymi 35. tenisista świata - Potito Starace.
Według ATP Glamiberti obstawiał spotkania od czerwca 2003 do stycznia 2006 roku. W sierpniu 2007 r. wszczęto wobec niego śledztwo. Nie poinformowano, czy obstawiał swoje mecze.
O problemie obstawiania spotkań jest głośno od czasu wycofania przez jedną z firm bukmacherskich możliwości typowania wyniku meczu Rosjanina Nikołaja Dawidienki podczas turnieju Orange Prokom Open w Sopocie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl