Dziennik Gazeta Prawana logo

Stary Sampras, a może

19 lutego 2008, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pete Sampras karierę sportową zakończył pół dekady temu. Słynny Amerykanin nie zapomniał jednak, jak gra się w tenisa. W poniedziałek w pokazowym meczu w San Jose rozgromił Tommy'ego Haasa 6:4, 6:2. Niemca, który od lat utrzymuje się w czołówce światowego rankingu, stać było jedynie na błagalne okrzyki "Litości, Pete".

Sampras, jak za dawnych lat, doskonale serwował i z zaskakującą łatwością dochodził do siatki, kończąc wymiany wolejami. Zapytany jednak o to, czy mógłby wrócić do zawodowego tenisa, odpowiada przecząco. "Przecież wróciłem dla kibiców. Nie tylko gram czasem pokazówki, ale i zdarza mi się wystąpić w turniejach weteranów. Jednak to wystarczy, jestem szczęśliwy na sportowej emeryturze i nie zamierzam tego stanu zmieniać" - powiedział czternastokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych.

10 marca w nowojorskiej Madison Square Garden Sampras ponownie będzie miał okazję zmierzyć się w pokazowym meczu. Tym razem rywal będzie jednak o wiele trudniejszy. Amerykanin "skrzyżuje" bowiem rakiety z liderem światowego rankingu, Szwajcarem Rogerem Federerem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj