Dziennik Gazeta Prawana logo

Golas prawie wygrał gonitwę

25 lutego 2008, 11:46
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Golasy uwielbiają imprezy sportowe. Każdego roku kilka, a nawet kilkanaście osób przerywa mecz lub jakieś zawody, bo zachciewa im się pobiegać bez ubrań. Tym razem streaker omal nie wygrał z końmi gonitwy australijskim mieście Moruya. Zobacz wideo.

Streakerem okazał się pewien 31-latek. Po przesłuchaniu okazało się, że wieczorem przed gonitwą był na wieczorze kawalerskim, trochę popił i koledzy namówili go na "występ" - opisuje blog pobandzie.pl.

Australijczyk się zgodził i na ostatniej prostej ścigał się z końmi. Niestety, przegrał o włos. Bukmacherzy nie przyjmowali na niego zakładów, bo okazało się, że nie był zgłoszony do gonitwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj