Lekarzom nie udało się go uratować. 27-letni kierowca Ashley Cooper zmarł w wyniku obrażeń. Podczas wyścigu Supercar Series V8 w Adelajdzie Australijczyk miał makabryczny wypadek. Przy prędkości ponad 200 kilometrów na godzinę uderzył w barierę ochronną. Zobacz wideo.
Ashley Cooper natychmiast został zabrany do kliniki Royal Adelaide Hospital. Niestety, lekarze nie byli w stanie go uratować. 27-latek miał poważne obrażenia głowy i organów wewnętrznych. Osierocił żonę i dwójkę dzieci.
To był już drugi śmiertelny wypadek w zawodach Supercar Series w ostatnim czasie. W 2006 roku podczas wyścigu Bathurst 1000 zginął Nowozelandczyk Mark Porter.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|