Oby już nigdy nie wrócił do alkoholu. Antonio Lindbaeck - zwany przez polskich kibiców Tośkiem - od nowego sezonu będzie jeździł w Vargarnie Norrkoeping. Jedyny czarnoskóry żużlowiec twierdzi, że już nie będzie pił i chce odbudować formę.
W ubiegłym roku zakończył karierę. Wszystko przez alkohol. Lindbaeck przeszedł załamanie nerwowe i coraz więcej pił. W październiku został złapany przez policję, po tym jak kompletnie pijany jeździł samochodem. To była jego druga wpadka tego typu - przypomina serwis sportowefakty.pl.
Zimą Antonio Lindbaeck odbył wiele rozmów z psychologiem i swoją dziewczyną. Zrozumiał, że tak dalej nie można żyć. Wziął się w garść i zaczął trenować. Podpisał umowę z klubem Vargarna Norrkoeping i chce się poświęcić żużlowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|